Pierwszy śnieg to niekwestionowany powód do radości (dla tych, którzy kochają zimę), jak i powód do melancholii i fizycznego postoju. Dla osób klasyfikujących się do grupy pierwszej, zima jest porą niezwykłą i piękną. Chcą się nią cieszyć i wprost uwielbiają zabawy związane ze śniegiem. Osobiście nie cierpię zimy i zawsze przeczekiwałem ją, jak niedźwiadek z myślą “aby do wiosny”. Podejście człowieka do pewnych spraw zależy od jego wiedzy. Czegoś nie lubimy, bo się boimy, bo nigdy tego nie próbowaliśmy, bo tego nie znamy. To uczucie towarzyszyło mi kilka lat temu, gdy pierwszy raz wyjechałem w góry na narty. Strasznie się bałem, nienawidziłem śniegu i tym bardziej jazdy na nartach, ale ostatecznie dziewczyna mnie przekonała (za co bardzo jej dziękuję) i spróbowałem! Popełniłem jednak jeden, podstawowy błąd – źle dobrałem narty. Jeśli dopiero zaczynasz jazdę na nartach lub chcesz spróbować, to pamiętaj, że narty to fundament (inaczej można się naprawdę połamać i popsuć sobie tę świetną zabawę). Narty muszą być dopasowane do wagi, wzrostu i umiejętności (często wybieramy za trudne narty). W swojej amatorskiej przygodzie z nartami używałem kilku modeli.

atomic cloud 9

Najbardziej polecam markę Atomic – świetna jakość, wygoda, innowacyjne zastosowania, estetyka, przystępna cena (w zasadzie same plusy. Poważnie, ciężko doszukać się minusów). Moja dziewczyna zachwycała się nartami Atomic Cloud 9. Narty Atomic Cloud 9 to wyjątkowy sprzęt, zawierający przemiłą dla oka szatę graficzną (ogromną zaletą jest lekko uniesiona w górę pięta, dzięki czemu równoważymy sylwetkę i odciążamy kręgosłup). Dziewczynie kupiłem Atomic Cloud nine, chyba najbardziej popularne narty dla kobiet. Gorąco polecam: łatwe w użytkowaniu, świetna technologia wzmacniająca wrażenia i atrakcyjna cena!